Antywesz
Z zamiarem założenie tutaj bloga nosiłem się już dawno, z różnych przyczyn stało się to dopiero dzisiaj. Zaczynam działalność od krytyki, jednak jest to krytyka jak najbardziej zasłużona. Pewien wpis na Weszło przelał czarę goryczy, a moja odraza do redaktorów się pogłębiła. Chodzi mi o życzenia dla polskich piłkarzy z okazji dnia kobiet.
Kolejny prymitywny żart, kolejny news w którym anonimowi frustraci chowający się za plecami Niedzielana i Kowalczyka krytykują. Ba, poddają w wątpliwość męstwo ligowych facetów (co dla naszej płci jest chyba największą ujmą), podczas gdy sami nie mają wystarczająco jaj, żeby w końcu się ujawnić. Kiedy napisałem to w komentarzu pod newsem, redaktorzy momentalnie usunęli mój post. Co jest, panienki? Czyżbyście byli aż tak delikatni, że boli was krytyka? WAS? Ludzi którzy mają czelność obrażać niemal wszystkich ze środowiska, ludzi idealnych?
Nie, nie mogę przyznać, że Weszło jest beznadziejne, bo nie jest. Zdarzają się naprawdę interesujące newsy, opinie. Gdyby było inaczej już dawno przestałbym odwiedzać ten portal, a jestem prawie codziennie ciągle licząc na jakąś perełkę wśród chłamu. Szkoda tylko, że znaczna większość to prymitywizm i grubiaństwo sfrustrowanych nieudaczników którzy w życiu nic nie osiągneli i teraz za ambicje mają zmieszać z błotem jak najwięcej innych osób.
1 Komentarz
